Przejdź do treści

Wystawy

3 X KOSTKO

Wystawa3xKOSTKO

25.05 – 09.06.2024
HŁADYSZKA, ul. 1 Maja 19, Kleszczele

Wystawa prac trzech pokoleń fotografów – Jerzego, Wiaczesława i Aleksandra KOSTKO. Trzy indywidualności, trzy „epoki”, jeden temat – portret.

JERZY KOSTKO lokalny fotograf i dokumentalista życia Kleszczel. Jerzy urodził się w 1897 roku na terenie dzisiejszej Rosji, w miejscowości Komarowka. Jego ojciec, Józef, wywodził się ze szlacheckiej rodziny z okolic Bieska Podlaskiego i Hajnówki, zaś matka, Emma z domu Szwalb, pochodziła z Rygi. Osiedlili się w Kleszczelach, gdzie ojciec wykonywał zawód kolejarza. I wojna światowa zastała rodzinę w Nowym Dworze pod Warszawą, gdzie ojciec fotografa pełnił funkcję zawiadowcy stacji. Zarządzeniem władz carskich został wówczas przeniesiony na teren Rosji, do Kozłowa. W 1921 roku cała rodzina powróciła do Kleszczel. W 1924 roku Jerzy starał się o posadę nauczyciela, ale jednocześnie otrzymywał już zlecenia na zdjęcia. Trzy lata później zarejestrował we własnym domu przy ul. Kolejowej 34 zakład fotograficzny. Działalność w Kleszczelach, które liczebnością nie przekraczały 3 tys. mieszkańców, będzie prowadził niemal do śmierci czyli przez blisko 50 lat, co stanowi ewenement na skalę krajową. Swoje zdjęcia sygnował podpisem „Zakład Fotograficzny Jerzego Kostko m. Kleszczele”. Fotograficzna spuścizna Jerzego Kostko to unikalny, socjologiczny dokument, który pokazuje mieszkańców Kleszczel w dni powszednie i w czasie uroczystości, wesel i pogrzebów. Fotograf zmarł bezpotomnie w 1976 i został pochowany na cmentarzu prawosławnym w Kleszczelach.
W 2013 na strychu jego dawnego domu odnaleziono półtora tysiąca zachowanych negatywów, które zostały zdigitalizowane i opracowane przez Stowarzyszenie Edukacji Kulturalnej WIDOK w ramach projektu „Wiejscy Fotografowie z Podlasia”. Zarchiwizowane i ocalone fotografie są dostępne na stronie albom.pl

WIACZESŁAW (Sławek) KOSTKO urodził się 1954 roku. Mieszka i działa w Lublinie.
1967 roku otrzymał pierwszy aparat fotograficzny marki Druh i koreks taśmowy polskiej produkcji do wywoływania klisz. Pierwsze odbitki powstawały w zaimprowizowanej w łazience ciemni.
Studiował na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie, gdzie działał w ramach Studenckiej Agencji Fotograficznej i współpracował z rzecznikiem prasowym UMCS. W Zakładzie Archeologii UMCS wykonywał fotografie zabytków i dokumentował badania wykopaliskowe. W Instytucie Wychowania Artystycznego wykonywał dokumentację fotograficzną dzieł sztuki do katalogów i dokumentację konkursową.
W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku pracował w Spółdzielni Pracy Usług Fotograficznych Zorza, gdzie pełnił nadzór nad jakością usług w zakładach fotograficznych, zdjęć na porcelanie i chemigrafii. Brał udział w wystawach fotograficznych spółdzielczości fotograficznej krajów socjalistycznych w Pradze i Budapeszcie, organizował plenery i szkolenia fotograficzne.
W latach 2006-23 w Centrum Języka i Kultury Polskiej UMCS dla Polonii i Cudzoziemców, zajmował się dokumentacją fotograficzną działalności dydaktycznej i kulturalnej instytucji. Współpracował z rzecznikiem prasowym uczelni i miesięcznikiem Wiadomości Uniwersyteckie.
0d chwili przejścia na emeryturę w 2023 r. wykonuje zdjęcia zdjęcia wyłącznie dla własnej przyjemności.

ALEKSANDER (Olo) KOSTKO pasjonuje się portretami i życiem na ulicach miasta.
Specjalizuje się w street fotografii i fotografii portretowej. Zafascynowany jest ludzką indywidualnością.
Posługuje się grą światła i cienia, czerni i bieli, podkreślając często niedoskonałości osoby portretowanej, ukazuje jej piękno i wyjątkowość. Od 2019 roku pracuje nad projektem „Dolny Wrzeszcz Diaries”, który dokumentuje codzienne życie dzielnicy, w której mieszka. Jego fotografie zostały opublikowane w książce „Razem 2020”, która przedstawia życie podczas pierwszego roku pandemii w Polsce. Jako ambasador marki Ricoh prowadzi fotospacery i wykłady na temat fotografii ulicznej. Jego prace wystawiane były w ramach Open House Gdańsk, na wystawach indywidualnych w kraju i zagranicą.
www.instagram.com/olo.tasak

Życie silniejsze niż śmierć

Paweł FIGURSKI fotografie z cyklu „Chasydzi”

Wiesław SZUMIŃSKI malarstwo olejne z cyklu „Kadisz dla dziewczyny w białej sukience”

27.04 – 19.05.2024

HŁADYSZKA, ul. 1 Maja 19, Kleszczele

PAWEŁ FIGURSKI pochodzi z Olsztyna, jest absolwentem Wydziału Operatorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi. Jest autorem zdjęć i reżyser teledysków (nagrody Yach Film za zdjęcia 1999 i 2000), reklam, filmów dokumentalnych i telewizyjnych seriali fabularnych. Filmowy dokument z jego zdjęciami „Das drama von Dresden” został nagrodzony prestiżową nagrodą Emmy Award. W styczniu 2016 swój dokumentalny projekt fotograficzny poświęcony religijności Europy Środkowej prezentował na Uniwersytecie Michigan w USA.
„Swoją podróż do żydowskiego świata rozpocząłem, wsiadając dwadzieścia lat temu w samolot lecący do Kijowa. Przez trzy tygodnie podróży po Ukrainie tropiliśmy wówczas resztki żydowskiego świata obecne we wspomnieniach osób mówiących w jidysz. To była ekspedycja żydowskich lingwistów, głównym jej celem było wyznaczenie precyzyjnej granicy pomiędzy dialektami polskiego i litewskiego jidysz, a naszymi rozmówcami były zawsze osoby bardzo już wiekowe.
Pomimo tego, że podstawowe było dla nas zawsze pytanie o dawne żydowskie życie, podczas kilkunastu kolejnych takich wypraw wysłuchałem setek opowieści o śmierci. Po opowieściach o Holokauście zawsze jednak docieraliśmy do opowieści o żydowskim życiu. Ożywały w nich żydowskie miasteczka wypełnione bawiącymi się dziećmi, żydowskie modlitwy, w opowieściach tańczyli chasydzi, w piecach pieczono faszerowaną rybę i macę.
Odżywały te wszystkie sztetle, które wypełniały również nasz polski świat, a po których w wielu miejscach nie zostały już nawet wspomnienia. Obsesyjnie niemal myślałem wtedy o tym zaginionym świecie i zacząłem go tropić dalej na własną rękę.
Znalazłem go, kiedy pierwszy raz pojechałem do Izraela. W Jerozolimie jest dzielnica, która przypomina nasze polskie miasteczka nawet swoją architekturą, czasem jakby żywcem przeniesioną z Podlasia albo Mazowsza. Na uliczkach Mea Szearim dzieciaki kręciły purimowymi kołatkami, o których usłyszałem w Ukrainie, a chasydzi naprawdę tańczyli z butelkami na głowach. Idąc ich tropem, trafiłem do Humania w Ukrainie, potem do Leżajska i Lelowa już w Polsce.
I tak chyba można powiedzieć, że życie okazało się silniejsze niż śmierć. Leżajsk i Lelów w dniach, kiedy ich uliczki wypełniają się chasydzkimi pielgrzymami przypominają nam, jak kiedyś wyglądał również nasz polski świat, pełen żydowskiego życia. To właśnie również dzięki tym chasydzkim pielgrzymom przekonujemy się, że jakaś cząstka świata skazanego na zagładę przetrwała i dalej się rozwija.
Diabelski plan Zagłady na szczęście się nie udał…„
Paweł Figurski

WIESŁAW SZUMIŃSKI pochodzi z Suwałk. Po ukończeniu studiów na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza i w poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych powrócił do rodzinnego miasta, gdzie mieszka i pracuje. Związany jest z Ośrodkiem „Pogranicze” w Sejnach. Jest autorem około trzydziestu indywidualnych wystaw malarstwa, rzeźb ceramicznych, grafiki i ilustracji książkowej w Polsce (Sejny, Suwałki, Łomża, Kraków, Poznań, Wigry, Krokowa) i za granicą (Ukraina, Niemcy, Litwa, Bośnia i Hercegowina, Włochy, Norwegia, Serbia). Brał również udział w wielu wystawach zbiorowych.
Obrazy olejne z cyklu „Kadisz dla dziewczyny w białej sukience” powstały po pobycie Wiesława Szumińskiego na Białorusi, gdzie artysta mieszkał u Franciszka Borysewicza, świadka tragicznych losów Żydów rozstrzelanych w czasie wojny. Opowieść starszego pana, który przekazał dramatyczne świadectwo, była impulsem do wizualnego zobrazowania historii żydowskiej dziewczynki w białej sukience – jednej z ofiar likwidacji getta w Wasiliszkach:
„(…) – Wot tu woźle tej reczki – widzę nagle wyciągnięty na wprost palec Franciszka – taką ja mogę opowiedzieć historię. To było w niedzielę, kiedy Niemcy stali strzelać Żydów z wasiliszewskiego getta. Dzień był ciepły, bo to lato było. A ludzie już raniej wiedzieli, że coś tam będzie, bo tego dnia nie kazali nam już gnać krów na łąkę. I tak gdzieś od godziny dziewiątej słyszę, aha już pulomioty pracują. Ja stał, ot tak jak i teraz i patrzył w tamtą stronę gdzie strzelają. Patrzę ja, a tu oderwało się jakich może dziesięć, może piętnaście ludzi, znaczy się Żydów, i leci przez łąkę, ot tam, w stronę lasu. No i lecą oni tak woźle reczki. Ja widzę, wyskakuje od strony kościoła jeden na motocyklu. Podjeżdża i naczinajet strielat. Puści serię z pulomiota i jeden albo dwóch pada. I tak dalsze i dalsze. Do lasu dobrało się z nich może jakich dwóch albo trzech, nie więcej. No i wot ten Niemiec zabrał się i pojechał do Wasiliszek. A ja ostał się sam, tu na tej górze. Cicho stało, bo i w miasteczku strzelać przestali. I stoję ja tak. Łąka przede mną wielka, zielona jak teraz. Nie wiem jakie mnie myśli po głowie chodzili wtedy. Stoję jak zamurowany i ruszyć się nie mogę. Dziecko jeszcze wtedy był. Stoję i widzę, jak na tej łące wiatr unosi białą sukienkę dziewczyny, która jedna z pierwszych upadła. Podnosi te sukieneczke w górę, potem ona upada na nieżywą dziewczynę. I znowu ją podnosi. A wkoło taka cisza i nic więcej na łące się nie rusza. Ot, tylko ta biała sukieneczka na całej, wielkiej, zielonej łące. (…)”
Wiesław Szumiński „Notes białoruski”, fragment

Paleta UCZUĆ

Brakuje Wam kolorów i światła? Koniecznie odwiedźcie Hładyszkę, by zanurzyć się w ferii energetycznych barw obrazów autorstwa Małgosia Klimowicz.
Wystawa „Paleta uczuć” do obejrzenia w siedzibie Moksir Kleszczele do 19 kwietnia 2024.
Zapraszamy!
____________________________________________________________________
MAŁGORZATA Klimowicz
…pedagożka, animatorka, koordynatorka licznych projektów społeczno-kulturalnych. Animatorka działań twórczych w Bibliotece Miejskiej w Bielsku Podlaskim, wcześniej dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Kleszczelach. Współpracowała m. in. z Galerią Arsenał w Białymstoku. W swoich twórczych działaniach posługuje się słowem i obrazem. „Większość moich prac opiera się na kolorach, fakturach, warstwach, które opowiadają historie różnych doświadczeń, duchowych podróży, sensualnych przeżyć – wszystko staje się narzędziem tworzenia.”

Dialogi z NATURĄ

Sławomir Smyk, postać legendarna w naszym miasteczku!
Urodził się w 1958 r. w Dobrowodzie. Mieszka i prowadzi pracownię rzeźbiarską w Kleszczelach. Z zawodu jest leśnikiem, z miłości, pasji- rzeźbiarzem!
Od dzieciństwa związany z niepowtarzalną przyrodą i tradycjami północno – wschodniej Polski. W swojej sztuce zbliża się do abstrakcji i syntezy. O swoich pracach mówi: „Swoje rzeźbienie nazywam „otwieraniem drewna”. W sztuce nie interesuje mnie dosłowność czy realizm. Wolę metaforę, impresję, abstrakcję – formę, która jest znakiem „duszy drzewa”. Pochłania mnie zagadnienie płynnego ruchu w – z natury statycznej – bryle rzeźb.” Zgodnie z credo Michała Anioła zdejmuje zbędne niepotrzebne warstwy materiału i wydobywa z niego tylko to, co najpiękniejsze.
Poza drewnem za materie w której pracuje obiera również kamienie. A czasami eksperymentuje łącząc drewno z metalem.
Człowiek piękny w swej istocie, z lekkością przyjmuje wszystko co do niego przychodzi. Barwny ptak na naszych Kleszczelowskich drogach.

Gdzie zobaczyć rzeźby Sławka Smyka w Kleszczelach?
Przestrzeń Kleszczel jest miejscem gdzie możemy spotkać jego kreacje. Trony przy Cerkwi ZNMP, dębowe majestatyczne ławy pod pomnikiem Króla Zygmunta, Św. Florian pod siedzibą OSP i wreszcie Kobieta z Hładyszką, która wita przechodniów każdego dnia!
W siedzibie MOKSiR znajduje się część prac oraz wystawa czasowa: DIALOGI Z NATURĄ./ wernisaż prac: 6.05.2023, godz. 18/
A spotkać się z samym artystą i podziwiać w prywatnym atelier przy ulicy Sienkiewicza w Kleszczelach, znajduje się DOM Sławka. Spacerując po miasteczku nie sposób nie zauważyć przestrzeni jego podwórka, które jest swojego rodzaju Galerią na świeżym powietrzu.

O Sławomirze Smyku:
Niezwykłe pasje niezwykłych ludzi: https://zw.lt/kultura-historia/niezwykle-pasje-niezwyklych-ludzi-slawomir-smyk/
O rzeźbie, życiu i rozmowie z kosmitą: https://www.xylopolis.pl/z-milosci-do-natury/o-rzezbie-zyciu-i-rozmowie-z-kosmita/
Ballada o SMYKU: https://www.studia.okl.lasy.gov.pl/documents/1004479/27615878/JarosĹ‚aw+Krawczyk.pdf/809d1509-b375-4665-8faf-8c5a216ac5ed
Rozmowy z drewnem: http://www.borodziej.pl/wp-content/uploads/2013/12/Smyk.pdf

Prace Sławomira Smyka były nagradzane i wyróżniane w wielu konkursach, prezentowane na wystawach w kraju oraz zagranicą. Znajdują się w zbiorach i posiadaniu kolekcjonerów rodzimych i zagranicznych.

WYSTAWY:
1999- Kleszczele
2000- Białowieża, BOK
2001- Białystok, WOAK
2003- Puten (Holandia) międzynarodowy plener
2005- Hajnówka, Muzeum i Ośrodek Kultury Białoruskiej w Hajnówce
2005- Backnang k. Stuttgartu (Niemcy)- wykonanie czterometrowej rzeźby pt. „Białowieża” w centrum miasta
2006- Nieuwegein (Holandia)
2011- Białystok, Opera i Filharmonia Białostocka
2012- Gdynia, Galeria-studio afe!

Jego rzeźby zdobią przestrzenie:
– miasteczka Kleszczele
– kierujące na Miejsce Mocy w Białowieży
– rzeźba „Narodziny doskonałości” w zbiorach Metropolity Sawy
– rzeźba „Madonna z dzieciątkiem” w zbiorach Prymasa Glempa
– rzeźby „Macierzyństwo” i „Pielgrzym” w zbiorach Jana Pawła II
– rzeźby w zbiorach prywatnych w kraju i zagranicą

Link do wydarzenia: DIALOGI Z NATURĄ:
https://hladyszka.pl/event/wernisaz-wystawy-rzezb-dialogi-z-natura-slawomir-smyk/

Skip to content